czwartek, 20 lutego 2014

#5

Jakoś mi ciężko. Chce mi się płakać i nic mnie nie cieszy. Wszystko mnie stresuje. Poszłam dziś na zakupy, ale nie kupiłam nic. Czemu? We wszystkim wyglądałam beznadziejnie, tragicznie i grubo. Pewnie dlatego, że JESTEM GRUBA. Muszę się uczyć, myśl o maturze mnie prześladuje, ale tak bardzo nie mogę się za to zabrać. Jeszcze tylko tydzień ferii, a ja ani się zrobiłam nic produktywnego, ani nie odpoczęłam.
Dziś bilans okej, nie chce mi się go rozpisywać, ale zjadłam jogurt, jajko sadzone (wiem, że to mnóstwo tłuszczu, 130 kcal itd, ale nie jestem w stanie zjeść na twardo, czy na miękko, a chciałam dostarczyć sobie trochę białka) i trochę fasolki szparagowej, także nie jest źle. Błonnik wzięty, ocet wypity.
Obawiam się najbliższych dwóch dni. Przyjeżdża do mnie przyjaciółka i idziemy na melanż. Moja mama bardzo ja lubi, dlatego już zrobiła tiramisu, jutro zamawia pizze itp. Wiem, czuję to, że nie uda mi się oprzeć całemu temu jedzeniu. Miliony kcal, jak o tym myślę to chce mi się płakać. A przecież nie dam przyjaciółce sałaty, bo ja jestem na diecie. Jakby to usłyszała, to po raz milionowy powiedziałaby: "kurwaaa, Ty znowu na diecie?" Nienawidzę tego, szczególnie, że każda moja dieta kończy się porażką... Co mam zrobić? Jak nie rzucić się na jedzenie i nie pochłonąć setek kcal z alkoholem?
P.S. Czy tylko ja tak mam, że jak przechodzę na dietę, efektu chcę widzieć NATYCHMIAST?
Trzymajcie się kochane ;*

Posted via Blogaway

6 komentarzy:

  1. Nie jesteś sama. ;) Ja przeleżałam praktycznie całe ferie i nie zrobiłam ani jednej rzeczy, którą zaplanowałam ;x a co do tego jedzenia to może spróbuj wszystkiego po troszku albo powiedz rodzinie, że źle się czujesz i wolisz zjeść cos lekkiego. ;) a no i mi też pomaga picie wody niegazowanej, hamuje uczucie głodu. Powodzenia i również będę wspierać! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajniutki bilansik ;) mam identycznie że chcę widzieć efekty od razu ... ehh to mnie gubi bo łatwo się zniechęcam...melanże strasznie psują dietę, ale cóż baw się dobrze <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego boję się imprez. Wszędzie mnóstwo jedzenia, tłustych, kalorycznych przekąsek, alkoholu.
    Tak mnie również brakuje cierpliwości. Być chuda teraz, natychmiast, albo jeszcze szybciej. Gdyby to było tylko możliwe. A trzeba czasu. Niestety. Ale przecież wystarczy tylko troszkę poczekać prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak schudniesz to sobie kupisz szafę ciuchów :D:*** jajko na dużo tłuszczu ale też dużo białka ja tam jem na diecie bo ma mało kalorii :):* Z tym jedzeniem to nie wiem ja zawsze mówie że mnie brzuch boli bo mam okres i nie chce jeść smutna mina i będzie ok :) dasz sobie radę:** trzymaj się :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem co przeżywasz, bo mam to samo. Kropka w kropkę.
    I nie wiem co ci doradzić, bo przyjaciółki i tak nie zrozumieją słów "jestem na diecie"

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, ja mam tak, że kompletnie nie potrafię się zabrać za naukę, ale jak już jakimś cudem mi się uda, to idzie gładko. Także moja rada, zmobilizuj się, niezależnie od tego jak ciężko, to spróbuj. Poczujesz się lepiej i na pewno też lepiej zdasz :)
    Powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń